sobota, 9 grudnia 2017

Witam wszystkich!
Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić zdrowiu intymnemu kobiet. Pewnie wiele z nas słyszało, że okolice intymne są dużo delikatniejszą częścią ciała niż jego reszta. Pewnie wiecie też, że produkty organiczne są zdrowsze. Ale czy wiecie dlaczego? Czy zastanawiałyście się kiedyś z czego składają się produkty higieniczne popularnych marek? Pewnie uważacie, że jeśli są do tak delikatnych okolic to są równie delikatne? Nic bardziej mylnego, wiele z nich jest z materiałów syntetycznych, z chemicznymi dodatkami takimi jak chlor, który jest używany do wybielania produktów. Niektóre są jeszcze dodatkowo perfumowane co sprzyja alergiom i podrażnieniom. Od tych znowu niedaleko do infekcji, przewlekłe stany zapalne nie dość, że są uciążliwe to jeszcze mogą przyczyniać się do chorób nowotworowych. Warto jest więc pomyśleć o swoim zdrowiu i sięgać po sprawdzone, certyfikowane produkty z przebadanych materiałów. Wielką zaletą jest też bardzo ładne opakowanie, które na pewno ładnie będzie prezentowało się w łazience w przeciwieństwie do innych foliowych opakowań. Tak samo łatwo zabrać je ze sobą bo każdy produkt pakowany jest oddzielnie i idealnie pasuje do torebki. Mam nadzieję, że zasiałam w Was ziarnko ciekawości i wypróbujecie produkty marki GingerOrganic.
Miłego korzystania! 😊

sobota, 7 października 2017

Omlet jesienny ze śliwką

Kolejna odsłona omleta 😉 Jesień zdecydowanie kojarzy mi się ze śliwkami, więc postanowiłam dodać je do śniadania i powstał omlet ze śliwkami. Jako że w weekend mam trochę wiecej czasu, ubiłam białko żeby omlet był bardziej puszysty 💜


Składniki:
1 jajko
4 czubate łyżki mąki owsianej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Woda
1/2 kubeczka jogurtu naturalnego
4-5 śliwek
1 łyżeczka miodu
Szczypta cynamonu

Przygotowanie:

Umyte śliwki pokrój na ćwiartki i usuń pestkę. Przełóż do suchego garnuszka i smaż na bardzo wolnym ogniu tak aby zaczęła puszczać sok, ale się nie przypaliła. Mieszaj co jakiś czas. Gdy śliwki będą już miękkie i zaczną się rozwalać dodaj miód, dokładnie wymieszaj i ściągnij z ognia.

Wymieszaj żółtko, mąkę, proszek do pieczenia. Dodaj wodę tak by uzyskać konsystencję gęstej śmietany. W osobnej miseczce ubij na sztywno pianę z białka. Przełóż łyżką do masy omletowej i delikatnie wymieszaj. Wylej masę na rozgrzaną patelnię (jeśli masz patelnię przywierajacą to nasmaruj ją wcześniej tłuszczem, ja używam teraz patelni naleśnikowej do której nic nie przywiera, więc tego nie robię) smaż pod przykryciem 2-3 min i przywróć omlet na drugą stronę na ok 2min. Zdejmij omlet z patelni.

Na omlet wyłóż śliwki, polej je jogurtem i posyp cynamonem.

Smacznego!

czwartek, 28 września 2017

Przepis na omlet z figą 👌

Składniki:

1 czubata łyżka mąki kokosowej
4 łyżki mąki kukurydzianej
1czubata łyżka budyniu w proszku (u mnie toffi)
1jajko
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
woda
1/2 łyżeczki miodu
1/2 kubeczka jogurtu naturalnego
1figa
odrobina oleju do smażenia

Przygotowanie:

Jajko mieszamy z mąkami, proszkiem i budyniem. Dolewamy tyle wody by konsystencja ciasta przypominała gęstą śmietanę. Wylewamy na rozgrzaną patelnię posmarowaną olejem. Smażymy kilka minut na wolnym ogniu pod przykryciem. Przewracamy na drugą stronę. Smażymy ok. 2min. Po zdjeciu z patelni smarujemy omlet miodem i rozsmarowujemy na nim jogurt naturalny. Na wierzch układamy figę pokrojoną w plastry. Smacznego!


poniedziałek, 11 września 2017

Recenzja kosmetyków z Białorusi od b.b.f 💟



Cześć, ostatnio testowałam krem do twarzy na noc oraz szmpon i maskę do włosów. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona do tej marki. Z obu produktów jestem bardzo zadowolona. Krem jest bardzo fajny, do tej pory nie stosowałam kremów na noc, bo trafiałam na takie które były tłuste, wcale nie chciały się wchłonąć i wszystko wcierałam w poduszkę 😐 Ten jest zupełnie inny, lekka, nieklejąca konsystencja, po drugie szybko się wchłania. Do tego przyjemnie i delikatnie pachnie, co jest moim zdaniem bardzi ważne, bo nie wiem jak Wy, ale mi intensywne zapachy przeszkadzają w zasypianiu. Rano skóra jest promienna i wypoczęta, nawet jeśli zbyt długo się nie pośpi 😛 Co do kosmetyków do włosów, też mnie pozytywnie zaskoczyły. Mam bardzo przesuszone włosy, wiadomo, używanie prostownicy im nie służy. Do tego wszystkiego, ostatnio nabawiłam się silnego podrażnienia skóry głowy, więc większość kosmetyków wywoływała u mnie swędzenie, albo pieczenie. Próbki, które testowałam pod tym względem były znakomite. Po umyciu żadnego swędzenia ani pieczenia nie było. Dawno nie czułam takiego komfortu. Do tego włosy były miękkie i lśniące. Wiadomo, że jednym umyciem nie naprawie przez lata zbieranych uszkodzeń, ale wyglądały o wiele lepiej i wiem już że zamówię  je sobie, by w końcu ożywić to moje siano na głowie 😂 Jest jeszcze jedna kwestia, która mi przypasowała. A mianowicie, większość ziołowych kosmetyków swym zapachem nie zachwyca. Zarówno szampon jak i odżywka zawierały wyciąg z lnu, a przy tym miały ładny zapach. To duży plus. Podsumowując, serdecznie zachęcam do wypróbowania któregoś z kosmetyków. Jeśli mieszkacie w Warszawie to odwiedźcie sklep stacjonarny, znajdujący się na Solec 81b. Możecie też śmiało zamawiać przez sklep internetowy www.ubbf.pl
Zachęcam do komentowania jak u Was się sprawdziły. Pozdrawiam 🙂

czwartek, 7 września 2017


Przepis na ciasteczka z masłem orzechowym :)

Dość długo sądziłam, że nie lubię masła orzechowego, ani nic orzechowego :P Dałam jednak szanse i nie żałuję. Od tej pory są moimi ulubionymi ciasteczkami. Masła możecie użyć takiego sklepowego albo domowego, pełna dowolność wyboru, podrzucam Wam przepis :)

*

Jeśli chcecie przygotować masło orzechowe sami, jest to bardzo proste. Wystarczy uprażyć orzechy przez kilka minut w nagrzanym piekarniku 170-180 stopni lub na patelni czasem mieszając (uważajcie, żeby ich nie przypalić bo będą wtedy gorzkie). Gotowe i ostudzone orzeszki wrzucamy do malaksera/blendera i siekać je przez kilka minut, zależy od mocy urządzenia. Od czasu do czasu trzeba zebrać rozdrobnione kawałki ze ścianek. Jest jeszcze sprawa użycia soli, jeśli użyjecie orzeszków solonych to nie ma potrzeby kolejnego solenia. Jak używacie orzechów niesolonych to dodajcie szczyptę soli do siekanych orzeszków.

Składniki: (wszystkie w temperaturze pokojowej)
220g masła orzechowego
100g cukru
50g masła
2 jajka
1,5 szklanki mąki*
1 łyżeczka sody oczyszczonej
szczypta soli jeśli używacie mało solonego masła
tabliczka gorzkiej czekolady
garść nasion słonecznika

*możecie użyć samej mąki pszennej, ja zrobiłam mieszankę szklanka mąki pszennej, 1/4 szklanki mąki owsianej i 1/4 szklanki mąki kokosowej

Przygotowanie:
Masło orzechowe, masło, sól i cukier zmiksować do otrzymania puszystej gładkiej masy. Dodać jajka nadal miksując. Mąkę wymieszać z sodą,dodać do masy i zmiksować do połączenia. Czekoladę drobno posiekać (ja ułatwiam sobie sprawę i jeszcze nierozpakowaną traktuję tłuczkiem do mięsa :P) i dodać do pozostałych składników razem ze słonecznikiem. Wszystko wymieszać łyżką. Wykładać na blaszkę, wyłożoną papierem do pieczenia, formując średnie kulki i spłaszczając je, zachowajcie małe odstępy bo troszeczkę urosną. Piec w 180 stopniach przez 10-15 minut, aż będą lekko zarumienione. Po wyjęciu studzić na kratce.

Smacznego!


wtorek, 5 września 2017

Recenzja kosmetyków marki Arkana 🙂
Cześć wszystkim!
Jeśli śledzicie mojego instagrama to wiecie, że ostatnio miałam okazję testować produkty marki "Arkana". Obiecałam napisać coś więcej na ich temat :) Mam cerę tłustą, ze skłonnością do trądziku i produkty do walki z taką cerą dostałam. Jestem bardzo zadowolona z tych produktów, żel stosuję ponad tydzień i już wiem, że na pewno sięgnę po niego kolejny raz. Jest bardzo fajnej konsystencji, wiem wiem, zaraz pomyślicie, że przecież żel to żel, ale ja przekonałam się o tym, że niekoniecznie :P stosowałam różne żele, jedne rzadkie jak woda, inne pieniące się tak bardzo, że trzeba było 5 minut płukać twarz :) Ten jest taki jaki powinien być, leciutko się pieni, delikatnie pachnie. Skóra po nim jest milutka i pozbawiona nadmiernego sebum. Już po paru dniach widać było dużo mniej wyprysków, a teram mam ich bardzo mało, więc jest bardzo dobrze :) Maseczka też jest warta polecenia. Jest to maseczka normalizująco-ściągająca. Zawiera kwas szikimowy i salicylowy, które działają przeciwbakteryjnie, a także tlenek cynku i glinka, które walczą z sebum. Skóra jest po niej matowa, ładnie napięta, a przy tym nie wysuszona co często towarzyszy tego rodzaju produktom.
Podsumowując to wszystko duży plus dla tej marki. Warto wypróbować na sobie, każda skóra jest inna, ale jestem przekonana, że większość z Was będzie zadowolona :)


poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Koktaj Funcmeal Superfoods Drink


Kod FCKGW1 - uprawnia do zniżki 10zl na zamówienia powyżej 40pln na funcmeal.pl

Zastanawiacie się co to w ogóle jest?
Funcmeal Superfoods Drink to naturalny i w pełni roślinny koktajl energetyczny do zalania wodą lub sokiem. Stworzony z najlepiej działających superfood-ów.
Superfood, czyli super-żywność, to produkty naturalne, bogate w witaminy i minerały, o udowodnionym korzystnym działaniu na organizm.
✚ doda Ci energii, ułatwi koncentrację i zwiększy sprawność umysłową
✚ dostarczy witamin i minerałów
✚ przyspieszy i poprawi jakość Twojej pracy lub nauki
Składa się z 250g wysuszonych i sproszkowanych roślin (20g po wysuszeniu)

Brzmi świetnie, jak każda reklama, ale powiem szczerze, że mogę to potwierdzić. Na pewno działa lepiej niż kawa, zwykle jak pije kawę około godziny 17 to nie mam problemu z zaśnięciem. Pijąc koktajl popełniłam błąd i sądziłam, że jeśli kawa nie daje mi rady to i taki koktajl nie da. Wypiłam go parę minut po 17 i nie usnęłam do 4 😛 więc jeśli musisz się uczyć w nocy czy pracować do późna to polecam, w innym wypadku lepiej pić rano, żeby mieć energię cały dzień.

Bardzo dobrze jest wypić koktajl przed treningiem, na prawdę można wiecej. To tak jakby dostać takiego naturalnego kopa 🙂

Koktajl poprawia też koncentracje, można by rzec że wyostrza zmysły. Dużo łatwiej się skupić.

Zastanawiacie się jak smakuje? Niektórzy na kolor zielony napojów źle reagują 😂 Ale smak jest całkiem przyjemny, taki ziołowy. Spokojnie można do koktajlu zblendować ulubiony owoc. Mogę polecić wersję z dojrzałym kiwi, świetnie też smakuje z brzoskwinią. Właściwie można zrobić sobie koktajl z czego dusza zapragnie, ogranicza nas tylko wyobraźnia i upodobania smakowe 😊